Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ceramika. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ceramika. Pokaż wszystkie posty

25 maja 2014

Wylepki


Zaległości ubiegłego sezonu
ciąg dalszy,
... kolejne odkrycie
końcówki ubiegłego sezonu
kwadratowa forma,
a żeby nie było zbyt prosto
to jest ślimaczkowo

 
 
 


18 maja 2014

Skubaniec*



jedna z wielu wyczekanych
mis/paterek
w każdym razie moich
uglizdków.
To, że ślimaczki
to już raczej nikogo nie dziwi
... jakoś mało zaskakująca jestem
jedyną nieprzewidywalność
stanowi to, co tym razem
z nimi będzie.
Końcówka poprzedniego sezonu
była dość bogata w moje wymysły
a obecny sezon w tiffany fiolet
tu chyba z santa lucia
wtartą w ślimaczki
ale pewności  nie mam. 
_______________________
* ze względu na strukturę 
a nie coś tam coś tam

 

 

8 kwietnia 2014

Maleństwo


(arcy)dzieło minionego sezonu.
Szczęście miało, 
że chociaż ono przetrwało. 
Po prawie roku Maleństwo
doczekało się koloru
i jako całość 
wygląda nieziemsko
... nie tylko w mojej 
obiektywnej, krytycznej
ocenie 

 
 
 
 


27 września 2013

Wariacje na temat


maski,
czyli róbcie co chcecie,
temat przewodni
- maska.
Jedna z obowiązkowych
prac poprzedniego sezonu.
A tym samym własność MDK-u.
Projekt, w którym pewne było:
1. maska
2. ślimaczki
(przewidywalne w moim przypadku,
za to efekt zdecydowanie nieprzewidywalny)
zajął mi trochę czasu, 
wykonanie zdecydowanie więcej.
Generalnie warto było.
Całość w dalszym ciągu bez szkliwa.
Co będzie sama nie wiem,
ponieważ pomysłów jest
do wyboru i koloru
chociaż przy kolorze bym się zastanowiła,
ale nowy sezon ... nowe możliwości
więc jest szansa.
Jedną z opcji jest pozostawienie
tak jak jest,
inną natomiast ciemna angoba,
albo przecierki szkliwem.
Albo ... 

 
 
 

3 lipca 2012

Iście ognieście


znów calypso
i znów wyszło jak wyszło

 
 

26 czerwca 2012

Kolejny rok za nami



Z dniem dzisiejszym
zakończył się kolejny
rok moich zmagań
ceramicznych.
Wszystkie prace, 
które mogłam już sobie zabrać
są zabrane,
więc przez najbliższy 
będzie co oglądać. 
A ja z utęsknieniem 
będę oczekiwała
na rozpoczęcie kolejnego
sezonu.
Tym razem duża misa
ślimaczkowo-łatkowa
wcierana czerwonym calypso
a na koniec pokryta 
szkliwem transparentnym.
Z wierzchu ideał
a w środku zrobiła się
teksańska masakra piłą mechaniczną,
ale tak to z tymi szkliwami bywa.

 
 
 
 
 
 

24 czerwca 2012

Zakręcone


wałeczki w nieco bardziej 
prostej formie.
Miseczka z przykryciem
i wazonik do pełni szczęścia.

 
 
 
 
 

10 czerwca 2012

Przedpremierowo i w negliżu


Ostatnio rozwijam się,
a raczej ostatnia zwijam.
Znów zabrakło mi czasu,
żeby w warunkach pracownianych
skończyć to, co zaczełąm.
W związku z czym dostałam
dzieło niedokończone na wynos.
Obok kącika deku, szydełka i sutaszu
powstał kącik ceramiczny
i dokańczało się
dzieło niedokończone.
Ślimaczki to moja specjalność,
więc nikogo nie powinien zdziwić
widok kolejnej ślimaczkowej produkcji.
Pierwszy element nowego projektu.


A, że zostało jeszcze troche surowca
jest i Kot M(yś/is)kowy.
W początkowej wersji kocina
według oceny Najwyższej Komisji
Jednoosobowego Przydomowego Krytyka
okazała się być zbyt smutna
to drobnej poprawce NKJPK
orzekła, iż kocina jest teraz tak wesoły
jakby był naćpany
(wypowiedż została lekko zmodyfikowana,
co by mogła zostać zamieszczona do
publicznej wiadomości).


Premiera wypalonych, poszkiwionych
i ponownie wypalonych prac
odbędzie się najprawdopodobniej 
w przyszłym sezonie.
Zainteresowanych
zapraszamy wkrótce.


23 grudnia 2011

Skorupiaczki


Na zbyt krótką dobę
narzekałam już z pewnością
nie jeden raz
i jedno jest pewne
narzekać nadal będę.
Jakoś wyjątkowo brakuje mi czasu
na realizację wszystkiego
co sobie wymyślę, ubzduram
i chciałabym zrobić.
Skupiając się na jednej rzeczy
zaniedbuję następną
i tak się to toczy.
A skoro się toczy
to niech się toczy...