Pokazywanie postów oznaczonych etykietą filc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą filc. Pokaż wszystkie posty

18 grudnia 2010

Święta Święta


Na początek
krótka relacja
z warsztatów filcowania ...
Uczestnicy, w tym ja :)
dzielnie filcujący
pierwsze kule na balwanka
pod czujnym okiem instruktorki

(fot. www.ckis.konin.pl)

a to, co udało mi się zdziałać
turkusowa bombka,
którą muszę jeszcze dopracować,
gwiazda betlejemska
i bałwanek zwany
Chinką Czikitinką


15 listopada 2010

...bo lakierowanie jest nudne


... mimo to udało mi się
ukończyć kilka prac.
Ukończyć,
czyli zrobić
od początku do końca
tak, jak być powinno.

Reszta się lakieruje
i lakieruje
i jeszcze lakierować będzie
a potem ustąpi miejsca

innym tworom
czekającym na lakier.


A co najzabawniejsze
mimo wielkiej
wewnętrznej motywacji
nie zaczynam nic nowego
póki stare nie skończone.
Nie zaczynam
prezentuje się tak


...
bo nie zaczynam dotyczyło deku.

22 kwietnia 2010

Filce

Kolejne podejście
i ...
z pewnością nie jest to

mistrzostwo,
ale
jest lepiej.
Jeszcze trochę prób
i mam nadzieję,

że będzie jeszcze lepiej.
Swoją drogą
dobrze, że kwiaty
filcuje się na mokro,
suchego filcowania mogłyby
nie znieść moje palce.
Chociaż i tak są podźgane,

bo musiałam jakoś uformować te kwiaty.
Ale to i tak drobiazg,
w porównaniu
z tym, co miałam

przy filcowaniu kulek na sucho.
Na szczęście i tak liczy się efekt.